Od tego czasu debata w parlamencie i w całych Niemczech była gorąca. Ustawa nie spotkała się z powszechną aprobatą.
Co przewiduje nowe prawo?
Nowe prawo, wprowadzone przez federalnego ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta (CSU), przewiduje , że osoby uprawnione do ochrony uzupełniającej mogą sprowadzać do Niemiec bliskich członków rodziny, takich jak małżonkowie lub nieletnie dzieci, tylko w trudnych przypadkach. Wcześniej łączenie rodzin dla tej grupy było już ograniczone do 1000 wiz miesięcznie w całym kraju. Opcja ta została teraz całkowicie zniesiona na początkowy okres dwóch lat.
Obecnie nie wiadomo, czy będą wyjątki - na przykład dla rodzin, których procedury wizowe dotyczące łączenia rodzin są już w toku. Przynajmniej w tekście prawnym nie ma takiego wyjątku.
Ponadto ustawa wyraźnie zawiera wyrażenie "ograniczenie migracji" jako cel prawa pobytu - oprócz wcześniejszej "kontroli migracji".
Jak głosowali posłowie?
Podczas piątkowej debaty posłowie nie byli jednomyślni. W trakcie gorącej dyskusji przewodnicząca Bundestagu Julia Klöckner (CDU/CSU) musiała kilkakrotnie przywoływać posłów do porządku, a nawet ich upominać.
Ostatecznie 444 posłów głosowało za przyjęciem ustawy, 135 było przeciw. 51 posłów nie wzięło udziału w debacie i głosowaniu.
Które partie popierają nowe prawo i dlaczego?
CDU/CSU, SPD i AfD głosowały za zawieszeniem łączenia rodzin.
Minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt (CSU) bronił ustawy jako "niezbędnego kroku w kierunku kontroli migracji i odciążenia władz lokalnych". Podkreślił, że ustawa usunie również "czynnik przyciągający", który wcześniej działał na korzyść przemytników ludzi: "Tylko jedna osoba musi przyjechać do Niemiec, a reszta może podążyć za nią - kładziemy kres temu modelowi".
SPD poparła ustawę - choć z wahaniem. Natalie Pawlik, pełnomocnik rządu federalnego ds. integracji, otwarcie wyjaśniła skalę wewnętrznego konfliktu w swojej partii: "Rodzina jest prawem człowieka. Każdy, kto mieszka w Niemczech bez rodziny, będzie miał trudności z integracją". Niemniej jednak kompromis zgodny z umowami koalicyjnymi został zaakceptowany, ponieważ prawo zostało ograniczone do dwóch lat i zawierało przepis o trudnej sytuacji.
Oprócz aprobaty, w szeregach AfD pojawiła się również krytyka. Dla partii zaostrzone prawo azylowe nie idzie wystarczająco daleko. Christian Wirth określił ustawę jako "kroplę w morzu" i wezwał do fundamentalnej zmiany kursu w polityce azylowej. Łączenie rodzin nie jest prawem człowieka, ale ofertą polityczną, powiedział Wirth.
Które partie krytykują nowe prawo?
Zieloni i lewica wyrazili masowy sprzeciw. Marcel Emmerich (Zieloni) nazwał ustawę "bezlitosną" i "aberracją w zakresie polityki integracyjnej". Schahina Gambir skrytykowała szybką ścieżkę procedowania ustawy w Bundestagu i lekceważenie opinii ekspertów. Było to "demokratyczne oskarżenie".
Lewicowa posłanka Clara Bünger mówiła o ustawie, która jest "sprzeczna z prawami człowieka" i oskarżyła rząd federalny o celowe pogłębianie cierpienia zamiast tworzenia rozwiązań. Rozporządzenie o trudnościach jest w praktyce nieskuteczne, ponieważ opiera się na indywidualnych decyzjach i prawie nigdy nie wchodzi w życie.
Ustawa spotyka się z aprobatą w miastach i gminach
Poza politycznym Berlinem ustawa spotkała się z aprobatą, zwłaszcza w gminach. Niemieckie Stowarzyszenie Miast i Gmin oraz kilka ministerstw spraw wewnętrznych krajów związkowych z zadowoleniem przyjęło to posunięcie.
Obciążenie miast związane z wysokim poziomem imigracji jest ogromne, brakuje mieszkań, miejsc opieki dziennej i programów integracyjnych. "Musimy odetchnąć", wyjaśnił André Berghegger, dyrektor zarządzający Niemieckiego Stowarzyszenia Miast i Gmin. Jest to jedyny sposób na ustabilizowanie struktur miejskich i skuteczne kontynuowanie istniejących procesów integracyjnych.
Ostra krytyka ze strony kościoła i społeczeństwa obywatelskiego
Kościoły, organizacje pozarządowe i organizacje zajmujące się uchodźcami spotkały się z masową krytyką. Christian Stäblein, biskup Kościoła Ewangelickiego Berlina i Brandenburgii, mówi o naruszeniu wartości chrześcijańskich:"Rodzice i dzieci należą do siebie. To przykazanie miłosierdzia, by nie oddzielać uchodźców od ich krewnych na całe lata".
Organizacja praw człowieka Pro Asyl og łosiła , że podejmie kroki prawne przeciwko ustawie. Rzecznik Tareq Alaows określił decyzję jako"naruszenie wartości humanitarnych" i ostrzegł, że kobiety i dzieci będą teraz zmuszone do wybierania niebezpiecznych dróg ucieczki.
Niemiecki Instytut Praw Człowieka również wyraził obawy - w szczególności z powodu możliwych reperkusji dla już trwających procedur wizowych.
Podsumowanie: Kiedy nowe prawo wejdzie w życie?
Pomimo całej krytyki, ustawa zawieszająca łączenie rodzin dla osób uprawnionych do ochrony uzupełniającej została przyjęta w piątek. Ustawa wejdzie w życie, gdy tylko zostanie opublikowana w Federalnym Dzienniku Ustaw. Publikacja spodziewana jest w najbliższych dniach.