Rodzina uciekła przed IS - teraz odesłana z powrotem
Według różnych doniesień medialnych, rodzina z czwórką nieletnich dzieci mieszkała w Lychen w Brandenburgii od 2022 roku. Uciekli przed terrorystyczną milicją Państwa Islamskiego (IS) w Iraku.
W 2014 roku IS wymordowało i uprowadziło dziesiątki tysięcy Jazydów - ludobójstwo, które zostało oficjalnie uznane przez Bundestag w 2023 roku.
Pomimo tej historii Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) odrzucił wniosek rodziny o azyl w 2023 roku. Rbb cytuje decyzję, w której stwierdzono, że rodzina przyjechała do Niemiec z "powodów niezwiązanych z azylem, w celu uzyskania lepszych możliwości na przyszłość".
Pilna aplikacja zakończona sukcesem - ale za późno
Pierwsze pilne odwołanie rodziny od decyzji o deportacji nie powiodło się w kwietniu 2023 r. Krótko przed deportacją we wtorek rodzina złożyła nowy wniosek - z sukcesem: Sąd Administracyjny w Poczdamie wyraził "poważne wątpliwości" co do pierwotnej odmowy. Jednak lot deportacyjny do Bagdadu już dawno wystartował.
Władze wskazują na luki informacyjne
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Brandenburgii broni swoich działań. Zgodnie z oświadczeniem przekazanym agencji dpa, Centralny Urząd ds. Cudzoziemców "nie miał żadnych informacji w momencie przekazania policji federalnej na lotnisku w Lipsku " o zakazie deportacji.
W rzeczywistości BAMF był formalnie odpowiedzialny - zgodnie z ich własnymi oświadczeniami władze Brandenburgii działały na podstawie wytycznych tam zawartych. Jednak decyzja sądu została podobno otrzymana przez BAMF nieco ponad godzinę po wyjeździe rodziny.
Deportacja spotyka się z ogólnokrajową krytyką
Sprawa wywołała falę oburzenia. Brandenburska Rada ds. Uchodźców nazwała deportację "skandaliczną" i mówiła o "programie deportacji napędzanym przez prawicę"(rbb).
Pro Asyl domaga się również wyciągnięcia konsekwencji: Organizacja domaga się natychmiastowego powrotu rodziny i ogólnokrajowego zakazu deportacji Jazydów. Rzecznik ds. polityki prawnej Wiebke Judith wyjaśniła: "Fakt, że wniosek złożony w ostatniej chwili w trybie pilnym został rozpatrzony pozytywnie, pokazuje, że ta deportacja nie powinna mieć miejsca".
Max Lucks, rzecznik Partii Zielonych ds. praw człowieka, również wypowiedział się na łamach magazynu Focus i wezwał do dymisji przewodniczącego BAMF Hansa-Eckharda Sommera. Grupa parlamentarna Partii Lewicy również skrytykowała proces i opowiedziała się za odwołaniem.
Proponowane prawo: Zieloni domagają się prawa pobytu dla Jazydów
Los rodziny Yazidi będzie prawdopodobnie projekt ustawy Zielonych nacisk polityczny. We wniosku przedłożonym Bundestagowi przez grupę parlamentarną , partia wzywa do lepszej ochrony uchodźców Yazidi w Niemczech.
Zgodnie z nim wszyscy Jazydzi, którzy wjechali do kraju do 31 lipca 2025 r., mają otrzymać trzyletnie pozwolenie na pobyt - niezależnie od wizy czy źródła utrzymania. Rozporządzenie powinno obowiązywać w całym kraju i umożliwiać długoterminową integrację, jak podkreślają Zieloni.
Projekt ustawy przewiduje również możliwość uzyskania zezwolenia na pobyt stały po pierwszych trzech latach.
Sytuacja Jazydów w Iraku pozostaje niepewna
Kontekst: Zgodnie z projektem, sytuacja w regionie Sindżar, z którego pochodzą Jazydzi, pozostaje niedopuszczalna - powtarzają się akty przemocy ze strony komórek IS, milicji i obecności obcych wojsk.
Grupa zwraca również uwagę, że Niemcy do tej pory tylko w ograniczonym stopniu wywiązały się z obowiązku ochrony ofiar ludobójstwa: W 2023 r. tylko 53% osób ubiegających się o azyl Yazidi z Iraku otrzymało status ochrony w Niemczech.
Dopiero okaże się, czy projekt Zielonych znajdzie większość w Bundestagu.
Jak dotąd brak trwałego rozwiązania - kraje wzywają do wprowadzenia zakazu deportacji
W ostatnich latach kilka krajów związkowych - takich jak Nadrenia Północna-Westfalia, Turyngia i Nadrenia-Palatynat - wydało tymczasowe zakazy deportacji Jazydów. Jednak do tej pory nie było znormalizowanych ogólnokrajowych przepisów. Odpowiedni wniosek został odrzucony na Konferencji Ministrów Spraw Wewnętrznych w czerwcu 2024 roku.
Prawnik rodziny podjął kroki prawne i złożył wniosek o ich powrót. Obecnie nie jest jasne, czy rodzina będzie mogła wrócić do Niemiec.